Po pijaku uciekał przed policją

4 kwietnia 2008 0 przez Emil Stepien

Policyjne radiowozy z włączonymi kogutami, okrzyki stój, Policja!, wystrzał z broni palnej w nocnej scenerii pozwalają się doszukiwać nie lada sensacji. Takie właśnie urozmaicenia nocnego odpoczynku mieli dziś nad ranem mieszkańcy Kraczkowej.

Informację o zdarzeniu przekazuje w internetowym komunikacie KPP Łańcut.

Funkcjonariusze patrolujący w nocy Łańcut zwrócili uwagę na samochód, którego kierowca swoimi manewrami wyraźnie chciał umknąć spod czujnego wzroku stróżów prawa. Policjanci, już w sile dwóch radiowozów, przystąpili do zatrzymania VW Transportera w rejonie Stacji Paliw Bliska, gdzie się skierował usiłując umknąć. Kierowca zatrzymywanego samochodu, pomimo wyraźnych sygnałów wzywających do zatrzymania zlekceważył je i wykonując niebezpieczne manewry na drodze E-40 zaczął uciekać w kierunku Rzeszowa. Za salonem Peugeota skręcił w boczną drogę w kierunku Kraczkowej, a następnie przez wieś zawrócił w kierunku Łańcuta. Jeden radiowóz jechał za nim, a drugi równolegle drogą E-40. Kiedy uciekający kierowca chciał wyjechać na czwórkę, jadący nią radiowóz zablokował wjazd, a wtedy Transporter wjechał na polne drogi. Po ujechaniu kilkuset metrów samochód zatrzymał się i kierujący nim mężczyzna uciekał dalej pieszo. W taki sam sposób ścigali go policjanci, wzywając do zatrzymania, a kiedy to ignorował, oddali strzał ostrzegawczy w górę, który także nie odniósł oczekiwanego skutku. Został ujęty po dalszym pościgu.

Podczas zatrzymywania policjanci wyczuli od niego alkohol, przeprowadzone o godzinie 4.00 rano badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu (0,96 mg/l). 21 – letni mieszkaniec Tryńczy, pow. przeworski, nie miał przy sobie prawa jazdy, oświadczył, że to on kierował samochodem. Został przewieziony do aresztu w Rzeszowie i tam oczekuje na rozprawę, która w trybie przyspieszonym odbędzie się po wytrzeźwieniu. Pojazd nie był kradziony.

(cyn)

News odtworzony z archiwalnej strony.